| Radio ZET - Wiadomości  Co Rosjanie wiedzą o wojnie?
Tylko co czwarty Rosjanin wie, że II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 napaścią Niemiec na Polskę. Dla 58 proc Rosjan wojna rozpoczęła się w roku 1941, 5 proc. ankietowanych podało jeszcze inną błędną datę, 8 proc. przyznało się, że nie wie, a 7 proc. w ogóle nie odpowiedziało na to pytanie.
Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej przeprowadziło badanie w dniach 22-23 sierpnia na próbie 1 600 osób.
Rosjan zapytano m.in. o przyczyny wybuchu drugiej wojny światowej. Najczęściej (47 proc.) wymieniano "dążenie Niemiec do wzięcia rewanżu za przegraną w pierwszej wojnie światowej".
30 proc. uznało, że przyczyną było "dążenie imperializmu światowego do nowego podziału kolonii i rynków".
18 proc. obwiniło o to państwa zachodnie, które "nie chciały stworzyć wraz z ZSRR systemu bezpieczeństwa zbiorowego", niemal tyle samo (17 proc.) uznało, że do wybuchu wojny przyczynił się wielki kryzys gospodarczy w latach 1929-1933.
O tym, że wojna rozpoczęła się w następstwie podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, który gwarantował Hitlerowi neutralność ze strony ZSRR, jest przekonanych 13 proc. ankietowanych.
10 proc. widzi przyczynę w polityce "ułagodzenia niemieckiego agresora, prowadzonej przez Wielką Brytanię i Francję". Za wariantem: "chęć ZSRR do rozpowszechnienia komunizmu w całej Europie" opowiedziało się 7 proc., a 6 proc. było zdania, że zawiniła Polska, która nie zgodziła się spełnić roszczeń terytorialnych Niemiec.
31-08-2009, 20:41, pełny tekstGóralskie konie pracują za ciężko
Radio ZET zna już wstępne wyniki prób wysiłkowych koni, zrobionych z zaskoczenia kilka dni temu. Obrońcy praw zwierząt orzekli, że konie są przeładowane, dlatego powinny wozić mniej turystów do Morskiego Oka. Dopuszczane teraz 14 osób na wozie to za dużo.
Próby wysiłkowe wyglądały tak: konie po dotarciu z Palenicy na Włosienicę, czyli po przejechaniu z pełnymi wozami 7 kilometrów pod górę miały robione EKG. Badano poziom ich odwodnienia oraz pobierano krew na poziom kwasu mlekowego. Każdy koń zbadany był wprawdzie tylko raz, ale - jak twierdzi Dorota Dąbrowska z krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - to i tak pokazało, że dobrze nie jest. Wyniki badań są w górnej normie.
Próby wysiłkowe będą powtórzone jesienią i zimą, ale już teraz obrońcy zwierząt postulują, by zmniejszyć liczbę osób na wozach maksymalnie do 10.
31-08-2009, 18:21, pełny tekstKonkretne umowy z Rosjanami
Nie tylko o historii, ale też o całkiem współczesnych sprawach polsko - rosyjskich będą rozmawiali we wtorek premierzy naszych krajów. Szef dyplomacji Radosław Sikorski zapowiedział, że będzie to tylko pewien etap rozmów z Rosjanami prowadzonych od początku rządu Tuska i zamknie on wiele spraw, w których się nie zgadzaliśmy.
Wszystko wskazuje na to, że podpiszemy umowę o żegludze po Zalewie Wiślanym. Podpiszemy kolejną umowę o transporcie paliwa jądrowego a także porozumienie o współpracy w dziedzinie kultury. Widać, że jak na kilkanaście miesięcy tych załatwionych spraw trochę jest – powiedział minister Sikorski.
Sikorski nie chciał komentować artykułu Władimira Putina w Gazecie Wyborczej. Powiedział że ma swoje przemyślenia, ale podzieli się nimi dopiero w trakcie i po wizycie Putina w Polsce.
31-08-2009, 18:03, pełny tekstNasi historycy odpowiedzą na zaczepki Rosji
Burza mózgów w Kancelarii Premiera przed wizyta w Polsce Władimira Putina. Donald Tusk konsultował się w tej sprawie m.in. z szefem Instytutu Pamięci Narodowej Januszem Kurtyką. Sam Putin dał dziś myślenia naszym politykom. "Gazeta Wyborcza" opublikowała jego pojednawczy list do Polaków.
Rzecznik rządu Paweł Graś mówi, że Rosja zawsze była wielką niewiadomą i na razie nie ma co komentować. Najważniejsze będzie to, co premier Putin powie głośno na Westerplatte, oraz po cichu do premiera Donald Tuska.
Dlatego Tusk od rana słucha historyków i doradców. Spotkał się już z szefem IPN. Bo to nie politycy, a polscy historycy odpowiedzą na zaczepki części rosyjskich mediów, które zarzucają Polsce paktowanie z Hitlerem. "W czasie dyskusji ustalono, że najlepszym sposobem na spokojną i rzeczową odpowiedź jest odpowiedź historyków na podstawie dokumentów źródłowych i mam nadzieję, że w najbliższych dniach sukcesywnie takie publikacje i wypowiedzi będą z IPN się pojawiały" - powiedział Graś.
Tusk spotkał się się też byłym szefem MSZ Danielem Rotfeldem - współprzewodniczącym Komisji ds. Trudnych i obecnym szefem naszej dyplomacji Radosławem Sikorskim. Zaplanowano też spotkanie w kancelarii premiera ws. bezpieczeństwa energetycznego. 31-08-2009, 16:19, pełny tekstRząd prosi o nowy termin sprzedaży stoczni
Przesądzone wydaje się być fiasko umowy z katarczykami ws. stoczni. Do Brukseli dotarła już prośba polskiego rządu o przedłużenie terminu sprzedaży zakładów w Gdyni i Szczecinie.
Rząd do końca zachowuje pozory. Zapewnia, że nic nie jest przesądzone. Prośba do Komisji Europejskiej ma być tylko warunkowa. Ubezpieczeniem na wypadek fiaska rozmów z katarską agencją rządową.
Rzecznik Komisji Europejskiej Ton van Lierop mówi, że na razie trudno prognozować, czy Komisja przychyli się do tej prośby. "Jedyne co mogę powiedzieć to tyle, że Komisja otrzymała prośbę o przedłużenie terminu sprzedaży stoczni od polskich władz. Komisja uważnie analizuje ten dokument" - zapewnił.
Rząd ma problem za sprzedażą obu stoczni od zakończenia przetargu. Najpierw pieniędzy nie przelał katarski fundusz inwestycyjny, który go wygrał. Potem zakupem majątku była ponoć zainteresowana katarska agencja rządowa. Dziś mamy poznać jej ostateczną odpowiedź w sprawie.
31-08-2009, 15:12, pełny tekstWałęsa włoży maskę przed bramą stoczni
Czy dojdzie do spotkania Lecha Wałęsy z Lechem Kaczyńskim? Okazją miałaby się stać obchody i 29. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Były przywódca Solidarności nie wyklucza, że weźmie w nich udział, ale anonimowo.
Wałęsa od kilku lat w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych składa kwiaty pod bramą Stoczni Gdańskiej lub Pomnikiem Poległych Stoczniowców prywatnie, poza oficjalnymi uroczystościami. Tak też było dzisiaj. Pytany, czy weźmie udział we mszy świętej z udziałem m.in. Lecha Kaczyńskiego, która odbędzie się w kościele św. Brygidy, powiedział, że raczej nie, ale "nie wyklucza". Po mszy, jej uczestnicy mają przejść pod bramę stoczni. Przemówi tam m.in. Lech Kaczyński. "Jeśli będę tam, to tak żebyście mnie nie poznali, maskę założę" - powiedział Wałęsa, śmiejąc się.
Były prezydent nie wie jeszcze, czy w przyszłym roku dołączy do oficjalnych obchodów 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Powtórzył natomiast, że dzisiejszy związek zawodowy powinien zmienić nazwę, pozostawiając hasło "Solidarność" ruchowi sprzed 1989 roku. "Nas było 10 milionów i o co innego chodziło, w związku z tym to jest własność nie tylko tych 500 tysięcy tej pozostałości (w "S"), tylko to jest własność narodu" - wyjaśnił. 31-08-2009, 14:27, pełny tekstZobacz nową Trasę W-Z
Koniec remontu na Trasie W-Z w Warszawie. Rano na most Śląsko-Dąbrowski wrócił ruch drogowy. Prace trwały sześć miesięcy i zakończyły się w terminie.
Most wraz z odcinkiem trasy W-Z od ul. Jagiellońskiej do pl. Bankowego zamknięty był dla ruchu od 15 marca; jeździły nim tylko autobusy komunikacji miejskiej. Na tym odcinku torowisko tramwajowe zostało przebudowane i unowocześnione. Tory ułożono w specjalnej technologii, która tłumi drgania i hałas. Na wyremontowanym odcinku powstał pierwszy w Warszawie wspólny, wydzielony z jezdni, pas tramwajowo-autobusowy. Od Pl. Bankowego do Parku Praskiego autobusy i tramwaje będą się poruszały poza ruchem ulicznym i zatrzymywały na wspólnych przystankach.
"Przyspieszy to przejazd komunikacją przez most i ułatwi pasażerom przesiadki" - zapewnia rzecznik stołecznego Ratusza Tomasz Andryszczyk. Jak dodał, do 17 października będą trwały jeszcze prace na skrzyżowaniu al. Solidarności i ul. Okopowej, gdzie wymienione zostaną wszystkie rozjazdy na skrzyżowaniu. 31-08-2009, 13:47, pełny tekstUSA: kongresmeni do wymiany
Amerykanie nie są zadowoleni ze swoich deputowanych. Gdyby mogli wymienić cały skład Kongresu, zrobiliby to. Tylko jedna czwarta głosowałaby za utrzymaniem ustawodawców na stanowiskach, którzy je obecnie piastują.
57 proc. Amerykanów bez wahania zwolniłoby z pracy obecnych kongresmenów i senatorów, przy czym odsetek ten rośnie do 70 proc. wśród wyborców zarejestrowanych jako niezależni. I co ciekawe do 69 proc. wśród republikanów, którzy chcieliby usunąć nie tylko demokratyczną większość, ale również "swoich", by zastąpić ich "innymi swoimi".
Blisko dwie trzecie Amerykanów jest zdania, że ustawodawcy za dużo zarabiają. Tylko jedna piąta uważa, że rozumieją sprawy nad którymi obradują. Trzy czwarte sądzi, że lepiej niż kongresmeni rozumie gospodarkę. I tyle samo, że ustawodawcy myślą wyłącznie o własnych karierach. Ale to nie wszystko. Niechęć do demokratycznie wybranych przedstawicieli ludu jest tak wielka, że według 40 proc. wyborców wszyscy zdradzają żony. 31-08-2009, 13:07, pełny tekstKoniec kariery Marcina Wasilewskiego?
Dramat polskiego piłkarza. Został brutalnie sfaulowany w meczu ligowym Anderlechtu Bruksela ze Standardem Liege. Ma otwarte złamanie nogi. Pod znakiem zapytania stoi jego powrót do gry.
Belgijskie gazety i portale piszą dziś o szoku i meczu agresji jakim było spotkanie dwóch belgijskich drużyn. Jest też wiele drastycznych zdjęć pokazujących moment faulu i przerażonego Polaka z wykrzywioną z bólu twarzą. Jego dramat zaczął się w 26 minucie spotkania. Przy linii bocznej zawodnik Standardu Liege nadepnął wyprostowaną nogą na robiącego wślizg Polaka. Axel Witsel wyleciał z boiska z czerwoną kartką, a Wasilewski trafił do szpitala. Czeka go wielomiesięczna rehabilitacja.
Marcin Wasilewski nie cieszył się dobrą opinią u Belgów. Uznawany był za jednego z najbrutalniejszych w lidze. Nazywano go nawet "czołgiem". We wrześniu miał zagrać w drużynie narodowej z Irlandią Północną i Słowenią w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Trener Leo Benhakker ma teraz powód do zmartwienia - miał być filarem naszej obrony. 31-08-2009, 12:06, pełny tekstDziś decyzja ws. polskich stoczni
Czy inwestor z Kataru kupi zakłady w Szczecinie i Gdyni? Ministerstwo Skarbu Państwa poinformuje o tym po południu. Termin decyzji w sprawie transakcji minął o północy.
Kupnem majątku stoczni Gdynia i Szczecin zainteresowana jest agencja rządowa Qatar Investment Authority. Jesli nie zdecyduje się na zakup, to ministerstwo skarbu zwróci się do Komisji Europejskiej o powtórzenie procedury przetargowej sprzedaży majątku zakładów. Będzie też wszczęta procedura utraty wadium przez dotychczasowego inwestora - katarski fundusz inwestycyjny Stichting Particulier Fonds Greenrights (8 mln euro), kar umownych i dodatkowego odszkodowania, oraz odbędzie się ponowny przetarg na zakup stoczni.
Przetarg na główne części majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie wygrał inny fundusz z Kataru; Stichting Particulier Fonds Greenrights. Nie zapłacił jednak w wyznaczonym terminie pieniędzy za ich majątek.
31-08-2009, 11:26, pełny tekstCumowanie na orbicie gładkie jak jedwab
Prom Discovery połączył się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną (ISS). "Całe to spotkanie i dokowanie było gładkie jak jedwab" - powiedział komentator misji amerykańskiej agencji kosmicznej NASA.
Discovery przewiózł ponad siedem ton sprzętu badawczego oraz urządzenia do ćwiczeń dla mieszkańców stacji orbitalnej. Pozostanie przy ISS przez 9 dni. Astronauci zanim wrócą na Ziemię, naprawią go i zainstalują nowe urządzenia. Plan pobytu na ISS przewiduje trzy wyjścia w otwartą przestrzeń kosmiczną.
Na ISS na trzy miesiące zostanie astronautka Nicole Stott. Jej miejsce na Discovery zajmie powracający do domu Tim Kopra. 31-08-2009, 10:39, pełny tekstDo Gdańska powinien przyjechać Obama
Ameryka wstydzi się. Marcy Kaptur, demokratka z Ohio, jedna z najbardziej wpływowych kobiet w amerykańskiej Izbie Reprezentantów, w rozmowie z "Polską" skrytykowała administrację Baracka Obamy i podkreśliła, że w Gdańsku powinien być prezydent USA.
- "Wstydzę się za mój rząd", powiedziała Kaptur. Dodała, że "nie rozumie co się stało, bo ze względu na znaczenie Polski, historię i relacje, które łączą Polskę z USA, do Gdańska powinien przyjechać sam prezydent Obama". - "Jesteśmy to winni polskiemu narodowi" - uważa.
Kaptur ma najdłuższy, dwudziestosiedmioletni staż w Kongresie. Jest członkinią prestiżowej komisji obrony, reprezentuje w niej macierzystą partię prezydenta Obamy. 31-08-2009, 10:00, pełny tekstPutin potępia pakt Ribbentrop-Mołotow
Premier Rosji pisze list do Polaków. Na dzień przed 70. rocznicą wybuchy II wojny światowej apeluje o "wyzwolenie się od nieufności i uprzedzeń" w relacjach Polska-Rosja, by "zamknąć tę stronę i zacząć pisać od nowa". Potępia też pakt Ribbentrop-Mołotow.
Tłumaczy, że ZSRR zdecydował się na niego, bo pozostał "sam na sam" z Niemcami, a ewentualni sojusznicy już wcześniej podpisali podobne porozumienie z III Rzeszą. Zaznacza, że "nie ma takiego sędziego, który mógłby wystawić przeszłości absolutnie bezstronny werdykt".
Jego zdaniem początków wojny, tego "najbardziej niszczycielskiego konfliktu w naszej historii" należy szukać też w umowie monachijskiej z 1938 roku, a nawet w traktacie wersalskim, który pozostawił wiele "bomb z opóźnionym zapłonem". Wspomina bohaterstwo żołnierzy koalicji antyhitlerowskiej i podkreśla, że "był to punkt zwrotny w historii XX wieku" i "początek procesu, który dziś owocuje budową Europy bardziej bezpiecznej i bardziej solidarnej".
Naród rosyjski, którego losy zniekształcił reżim totalitarny, dobrze rozumie uczulenia Polaków związane z Katyniem, gdzie spoczywają tysiące żołnierzy polskich - napisał Władimir Putin w specjalnym artykule dla "Gazety Wyborczej". "Zarówno cmentarze pamięci Katyń i Miednoje, jak i tragiczne losy żołnierzy rosyjskich, którzy dostali się do niewoli podczas wojny 1920 r., powinny stać się symbolem wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia" - zauważa. Dodaje, że powinniśmy wspólnie zachować pamięć o ofiarach tej zbrodni". Datę 1 września 1939 roku nazywa "najbardziej tragiczną w historii Europy i świata" i - jak zaznacza - Polska i Rosja walczyły w tej wojnie razem, "po sprawiedliwej stronie".
Jako przykład pojednania rosyjski premier podaje stosunki niemiecko-francuskie, które "przekształciły się w prawdziwe partnerstwo". Jest pewien, że taki sam poziom stosunków zapanuje między Warszawą i Moskwą. 31-08-2009, 09:43, pełny tekstNiecała połowa dzieci chodzi do przedszkoli
Polska jest na szarym końcu Europy, jeśli chodzi o dostępność przedszkoli - alarmuje w najnowszym raporcie Europejska Sieć Informacji o Edukacji "Eurydice". Podczas gdy w większości państw UE do przedszkoli chodzi blisko 80 proc. dzieci, u nas mniej niż połowa, pisze "Dziennik".
"To stanowczo za mało" - twierdzi Komisja Europejska i zaleca, by przedszkolną edukacją objąć wszystkie dzieci od trzeciego roku życia. Na razie jest z tym jednak bardzo krucho: z raportu "Eurydice" wynika, że do przedszkoli chodzi tylko 30 proc. polskich trzylatków, 40 proc. czterolatków i połowa pięciolatków. Tymczasem we Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech czy Belgii jest to aż 96 - 100 proc. maluchów.
Problem niepokoi Rzecznika Praw Obywatelskich. "Edukacja przedszkolna musi być traktowana jako prawo przysługujące każdemu dziecku", napisał Janusz Kochanowski w liście do minister Katarzyny Hall. 31-08-2009, 09:31, pełny tekstWojna winą dwóch dyktatur
Niemcy i ZSRR odpowiadają za wybuch II wojny światowej. Tak uważa większość respondentów (61 proc.) sondażu przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej" przez GfK Polonia. Aż 94 proc. Polaków czuje się dumnych z wkładu naszego kraju w pokonanie Trzeciej Rzeszy.
Zaledwie jedna trzecia ankietowanych obwinia o rozpętanie wojny jedynie Trzecią Rzeszę. 62 proc. pytanych uważa, że skala zbrodni sowieckich była porównywalna ze skalą zbrodni niemieckich.
Polacy są zdania, że Moskwa stara się dzisiaj umniejszać rolę, jaką Sowieci odegrali podczas ataku na Polskę w 1939 r. - uważa tak 73 proc. badanych. Według 61 proc. podobnie postępują Niemcy.
Większość ankietowanych (52 proc.) twierdzi, że nasi sojusznicy z okresu II wojny światowej nie doceniają wkładu Polski w pokonanie Trzeciej Rzeszy. Dla 65 proc. koniec wojny był początkiem nowej okupacji - tym razem sowieckiej. A aż 70 proc. jest zdania, że polskie władze nie dbają wystarczająco o upowszechnienie na świecie wiedzy o polskim wkładzie w wygranie II wojny światowej. 31-08-2009, 09:23, pełny tekstKaczyński i Tusk rozmawiali o Rosji
Prezydent już po telefonicznej rozmowie z premierem Tuskiem. Lech Kaczyński rozmawiał z szefem rządu, o ostatnich, rosyjskich komentarzach na temat wybuchu drugiej wojny światowej - informuje kancelaria prezydenta, ale szczegółów nie podaje.
Wiadomo tylko, że prezydent chciał się dowiedzieć, co Tusk myśli m.in. o dzisiejszych słowach Dimitrija Miedwiediewa.
Rosyjski prezydent w telewizyjnym wywiadzie powiedział - że obarczanie Związku Radzieckiego na równi z hitlerowskimi Niemcami - odpowiedzialnością za rozpętanie II wojny światowej jest "cynicznym kłamstwem".
Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji, na swojej stronie internetowej, opublikowała zaś notatkę, w której uznała ministra spraw zagranicznych przedwojennej Polski Józefa Becka za agenta niemieckiego wywiadu, a Stanisława Mikołajczyka, premiera w latach 1943-1944, za agenta brytyjskiego.
Kilka dni temu telewizja rosyjska wyemitowała zaś film dokumentalny, w którym zarzucono Polsce sprzymierzenie się z Adolfem Hitlerem przeciwko ZSRR.
30-08-2009, 23:51, pełny tekstPremier może wrocić do domu
Premier stchórzył. Oddał mecz walkowerem - tak mówią stoczniowcy, którzy zwinęli swoje namioty i zakończyli protest przed domem Donalda Tuska, w Sopocie.
W piątek po południu, Działacze Solidarności ze stoczni Gdańsk postawili tam namioty i czekali na szefa rządu. Chcieli rozmawiać o przyszłości ich zakładu. Premier jednak się nie pojawił. Już wcześniej zapowiadał, że w weekend nie będzie go w domu bo ma chrzciny wnuka.
Związkowcy z gdańskiej stoczni nadal będą próbowali spotkać się z premierem. Jeszcze przed końcem protestu związkowcy chcieli zostawić BOR-owcom lub policjantom prezenty dla premiera: piłkę nożną podpisaną przez uczestników protestu oraz chleb przywieziony im przez rolników spod Sztumu. Jednak funkcjonariusze nie odpowiedzieli na prośbę stoczniowców o przekazanie podarunków.
Przez cały czas trwania pikiety wejścia do kamienicy szefa rządu pilnowała policja i BOR.
30-08-2009, 22:35, pełny tekstKanclerz Merkel ma kłopoty
Wybory do krajowych parlamentów w trzech niemieckich landach wykazały słabnącą popularność chadeckiej CDU Angeli Merkel. Wyniki w Kraju Saary, Turyngii i Saksonii są wyraźnym sygnałem ostrzegawczym dla niemieckiej kanclerz przed wyborami do Bundestagu wyznaczone za miesiąc.
Przedwyborcze sondaże sprawdziły się. Chrześcijańscy Demokraci ponieśli ogromne straty. Nie będą nadal rządzić w kraju Saary i w Turyngii. W tych dwóch landach sukces wyborczy odniosła postkomunistyczna lewica, która wejdzie teraz do nowych rządowych koalicji.
Tylko w Saksonii chadecy Angeli Merkel, mimo strat, utrzymają się przy władzy. Przez najbliższe pięć lat będą rządzić w koalicji z liberalną FDP. Do landtagu w Dreźnie wejdą znowu neonaziści z NPD. Stracili co prawda połowę wyborców, ale nieznacznie przekroczyli 5-procentowy próg i będą mieli w krajowym parlamencie Saksonii 7 posłów.
30-08-2009, 22:15, pełny tekstKolejne zatrzymanie piłkarza
Piłkarz grającej w ekstraklasie Arki Gdynia zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie korupcji w polskiej piłce.
36-letniego Grzegorza N. policja zatrzymała w Lubinie zaraz po meczu Arki z Zagłębiem. Śledztwo w sprawie masowej korupcji w polskiej piłce toczy się od maja 2005 r. Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty ok. 250 osobom: sędziom, trenerom, piłkarzom, a także obserwatorom i działaczom piłkarskim.
Do tej pory wrocławski sąd okręgowy skazał na cztery lata więzienia byłego prezesa Arki Gdynia Jacka Milewskiego, a działacza piłkarskiego Ryszarda Forbricha, pseud. Fryzjer, na 3,5 roku.
30-08-2009, 21:49, pełny tekstPilot miał wiele szczęścia
Awaryjne lądowanie śmigłowca w pobliżu lotniska w Świdniku k. Lublina. Maszyna spaliła się na ziemi, pilot zdołał wyskoczyć. Nic mu się nie stało.
Prywatny dwumiejscowy śmigłowiec Exec miał awarię. Lądował na polu około 100 metrów od lotniska. Pilot wyskoczył ze śmigłowca jeszcze, gdy był on tuż nad ziemią. Udało mu się uciec. Natomiast śmigłowiec spadł na bok i stanął w płomieniach.
44-letni pilot, właściciel śmigłowca, leciał sam. Odwieziono go do szpitala na badania kontrolne.
30-08-2009, 21:06, pełny tekstWspólna modlitwa o pokój
Pamięć o rozpoczęciu II Wojny Światowej powinna zachęcać nas do tego, by czynić wszystko aby na całym świecie panował albo nastał pokój - powiedział jeden z niemieckich biskupów w czasie uroczystego nabożeństwa w Berlinie. W nabożeństwie uczestniczyli polscy i niemieccy hierarchowie, członkowie Konferencji Episkopatów obu krajów.
Nabożeństwo z udziałem członków Konferencji Episkopatu Niemiec i Polski odprawione zostało w berlińskiej Katedrze św.Jadwigi z okazji 70. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Polscy i Niemiec hierarchowie kościelni wezwali do modlitwy o pokój na świecie a także o pojednanie miedzy Polakami i Niemcami.
Tarnowski biskup Wiktor Skworc, który jest współprzewodniczącym polsko-niemieckiej grupy kontaktowej episkopatów obu krajów, przestrzegł przed wykorzystywaniem ofiar II Wojny Światowej do politycznych celów.
Liturgii w berlińskiej katedrze przewodniczył ordynariusz Berlina kard.Sterzinski a słowo końcowe wygłosił ordynariusz warszawski arcybiskup Nycz.
30-08-2009, 20:32, pełny tekstWybory w Niemczech
W trzech niemieckich krajach związkowych obywatele wybierają dziś swoje krajowe parlamenty a w jednym, największym pod względem liczby ludności niemieckim landzie: Północnej Nadrenii - Westfalii odbywają się wybory komunalne. Wyniki wyborów będą znaczące, bo już 27. września odbędą się wybory do Bundestagu.
20,5 miliona Niemców uprawnionych jest do głosowania w trzech parlamentarnych elekcjach i jednej samorządowej. Te dzisiejsze wybory do landtagow: Saksonii, Turyngii i Kraju Saary oraz komunalne w Północnej Nadrenii-Westfalii są ostatnim testem politycznych nastrojów przed ogolnoniemickimi wyborami do Parlamentu Federalnego, czyli Bundestagu, za cztery tygodnie.
Według sondaży w dwóch landach: Turyngii i Kraju Saary może dojść do zmiany rządów. W tych krajach związkowych władze od CDU mogą przejąć koalicje 3 partii: SPD, postkomunistycznej lewicy, i Zielonych.
30-08-2009, 18:56, pełny tekstOfiary radomskiego Air Show
Dwudniowa żałoba narodowa w Radomiu po katastrofie samolotu SU 27 podczas pokazów Air Show. Ofiary wypadku to dwaj białoruscy piloci. Jedną z ofiar jest zastępca szefa białoruskich sił powietrznych. Myśliwiec należał do białoruskich sił powietrznych.
Dwusilnikowy, ciężki myśliwiec spadł podczas akrobacji około 100 metrów od zabudowań między Małęczynem a Makowem. Było widać, że samolot leciał zbyt szybko by piloci mogli się katapultować.
Nikt z widzów nie został ranny. Wszystkie pokazy w powietrzu odwołano.
Wyrokowanie dziś, co mogło być przyczyną tragedii jest nieporozumieniem. Moim zdaniem wypadek nastąpił zbyt szybko żeby można było cokolwiek zrobić. Chyba, że przyjmiemy tezę, że pilot celowo wyprowadził samolot tam, gdzie nie było widzów i zderzył się z ziemią – powiedział Radiu ZET ekspert lotniczy Wojciech Łuczak.
Obaj piloci to młodzi ludzie. Jak mówi Wojciech Łuczak - wczoraj z nimi rozmawiał i bardzo cieszyli się, że są w Polsce i mogą zaprezentować swoje umiejętności.
30-08-2009, 18:26, pełny tekstKubica czwarty
Robert Kubica z teamu BMW-Sauber czwarty w wyścigu o Grand Prix Belgii, dwunastej z 17 eliminacji tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1. Zwyciężył Fin Kimi Raikkonen z Ferrari.
Na torze Spa-Francorchamps Raikkonen pokonał startującego z pole position Włocha Giancarlo Fisichellę oraz Niemca Sebastiana Vettela. Czwarty na mecie Kubica wyprzedził kolegę z zespołu BMW-Sauber - Niemca Nicka Heidfelda.
30-08-2009, 17:56, pełny tekstBiałoruski Su-27 rozbił się w Radomiu
Dwie ofiary katastrofy lotniczej na Air Show w Radomiu. W pokazie akrobacji spadł tam białoruski Su-27. Jego pilotom nie udało się katapultować. Nie przeżyli. Jedną z ofiar jest zastępca szefa białoruskich sił powietrznych.
Samolot spadł pod koniec wykonywanego programu. Uderzył w ziemię poza płytą lotniska. Około 100 metrów od zabudowań między Małęczynem a Makowem. Pokazy odwołano. Ludzie zaczęli się rozchodzić. W okolicy przeciążona jest sieć telefonów komórkowych.
To kolejna tragedia na radomskim Air Show. W 2007 r. zginęli tam dwaj piloci akrobatycznej grupy Żelazny. Ich samoloty zderzyły się na wysokości 30 metrów.
Su-27 to dwusilnikowy ciężki myśliwiec rosyjskiej produkcji. 30-08-2009, 15:32, pełny tekst Prasa codzienna i przegląd wiadomości via RSS
|